Odkład czy pełna rodzina na start?

Od dłuższego czasu zastanawiałem się czym zasiedlić moje ule, odkładami czy pełnymi rodzinami? O ile odkłady można zamówić bez większego problemu i przy okazji wprowadzić do odkładu matkę z konkretnej linii co było kuszącą opcją, to jednak zdecydowałem się na pełną rodzinę. Moje rozumowanie było następujące – zaczynam, na pewno nie uniknę błędów więc ryzyko, że odkład nie wzmocni się wystarczająco do zimowli jest spore. Zaczynając od pełnej rodziny obsiadającej więcej niż standardowe trzy ramki odkładu mam większe szanse na silną rodzinę do zazimowania. Jedyny kłopot jest taki, że ofert sprzedaży rodzin pszczelich jest stosunkowo niewiele. Po dwóch miesiącach śledzenia ogłoszeń na forach pszczelarskich udało mi się znaleźć pasiekę, która ogranicza swoje moce przerobowe i pozbywa się części uli. Co ważne pasieka była stosunkowo niedaleko co ułatwiło transport. O tym jak się to wszystko odbyło przeczytasz w kolejnym wpisie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prace w pasiece. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.