Wybieram ul

Wybór ula to wydawać by się mogło zadanie mało skomplikowane ale w rzeczywistości wymagło trochę zachodu. Na forach każdy typ ula ma zarówno zwolenników jak i zagorzałych przeciwników, a pytania “Jaki ul polecacie na początek” kończą się albo mało konstruktywną dyskusją albo, choć niestety w mniejszej liczbie przypadków, zestawem wskazówek. Najczęstsza jest taka, aby wybrać ul w typie takim jakie używane są przez inne pasieki w okolicy. Chodzi o ułatwienie w zasiedleniu nowych uli, bo najprościej jest przenieść odkłady na pasujących ramkach.
W moim przypadku pasiek okolicznych brak więc zdecydowałem się na ule korpusowe w typie wielkopolskim. Przesądziły o tym niezbyt merytoryczne powody, a mianowicie symetria ramki.

Poniżej zestawienie rozmiarów ramek w poszczególnych typach uli.
Ramka wielkopolska 360×260 mm
Ramka dadanta 435×300 mm
Ramka warszawska 240×435 mm
Ramka ostrowskiej 360×230 mm

Kolejny etap to wybór materiału z jakiego wykonany ma być ul. Żonie bardzo spodobały się ule słomiane, bo są takie ekologiczne ;). W sumie czemu nie, ale gdy przeczytałem wiecej na temat chorób w ulu, dezynfekcji oraz wilgoci zacząłem przyglądać się ulom styropianowym. Generalnie kwestia higieny ula przeważyła tymbardziej, że pracując zawodowo mogę nie znaleźć czasu na procedury opalania etc. Jeszcze nie zdecydowałem się na ule konkretnego producenta, na rynku jest ich kilku, ciagle szperam po sieci i szukam opinii. Do wiosny zostało jeszcze trochę czasu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.